Męskie pokusy – Billy Perkins i Randy Southern

  • by

Książka Bill-ego Perkinsa i Randy Southern-a ,,Męskie pokusy” to bardzo dobra pozycja dla mężczyzn, którzy próbują zrozumieć, czym kieruje się ich ciało, chcą wyznaczać granice, odkrywać siebie na nowo, unikać seksualnych pułapek, pokonywać trudności i czekać. Książka pokazuje, w bardzo praktycznym sposób, jak zmagać się z pożądaniem, jak być silnym, a nie słabym i czy masturbacja to grzech?

Autorzy książki bardzo w przystępny sposób, ubarwiając humorystycznym opowieściami, przedstawiają poważne zmagania mężczyzn i podejmują konsekwencje relacji z Bogiem, dziewczyną, pokazują sposoby na przyszłe życie, zdrowie czy reputację.

Książka to też praktyczny poradnik, ponieważ zawarte są w niej pytania, na które samemu trzeba sobie odpowiedzieć. Pytania są ze sfery grzechu, pożądania, masturbacji, brania odpowiedzialności za siebie, tak jak to czyni Bóg za nas.

Oczywiście w całą książkę są wplecione cytaty z Biblii i zmagania biblijnych autorów z podobnymi problemami.

Polecam każdemu mężczyźnie zakup tej książki ,,Męskie pokusy” wydawnictwo ,,w drodze” (link tutaj) , patronat medialny #dominikanie.pl

Cytat z książki
,,Wyobraź sobie taki scenariusz masz 13 lat, jesteś zakręcony na punkcie samochodów. Twoi przyjaciele też i praktycznie o niczym innym nie gadacie. Zachwycasz się autami na ulicach, w magazynach, na portalach, rysujesz je w szkole, cierpisz na samochodową gorączkę. Pewnego dnia otwierasz drzwi do garażu i oto jest! Najsłodszy, najbardziej lśniący i wyglądający na najszybszy samochód, jaki kiedykolwiek widziałeś (przynajmniej wyobrażasz sobie, że taki jest samochód). Przykrywa go wielka plandeka, zatem nie możesz, w tej chwili powiedzieć jak wygląda , ale wiesz, że to coś spektakularnego. A co najlepsze znajduje się w twoim własnym garażu!

W tym momencie wchodzą  twoi rodzice, uśmiechnięci od ucha do ucha, i pytają:

– Jak ci się podoba? – w odpowiedzi tylko uśmiechasz się do nich.

– To dobrze – mówi Tato – bo jest twój! 

W tym momencie szczęka ci opada.

– Twój tato ja bardzo cię kochamy tłumaczy mama i wiemy, jak bardzo ten samochód cię o szczęśliwi chcemy więc byś go miał.

Ale potem ojciec rzuca coś co cię rozwala:

– Będziesz mógł nim jeździć dopiero, gdy skończysz 25 lat – twój uśmiech blednie.

– 25 lat to za 12 lat!

– Wiemy – odpowiadają rodzice – ale zaufaj nam, jeśli poczekasz, aż skończysz szkołę średnią i studia bardziej docenisz ten samochód. Nie będziecie tak kusiła brawurowa jazda, no i ubezpieczenie będzie niższe.

Kiedy patrzysz na nich zdumiony, rodzice przedstawiają podstawowe zasady. Samochód będzie stał przykryty plandeką w garażu, aż do twoich 25 urodzin. Potem będzie należał do ciebie, byś mógł się nim cieszyć do końca życia. Co byś powiedział o takim prezencie? Jak trudno byłoby Ci zaakceptować warunki rodziców. Nim odpowiesz na te pytania, spójrzmy co się stanie za kilka lat. Zrobiłeś prawo jazdy, zgodnie z prawem możesz jeździć samochodem, kiedy tylko zechcesz. Jednak twoi rodzice nie chcą zmienić w swoich warunków. Sytuacja pogarsza się, coraz więcej twoich kolegów ma już swoje samochody opowiadają jak fajnie jest prowadzić, przechwalają się jak dobrymi kierowcami są i rzecz jasna śmieją się z ciebie, że nie prowadzisz auta. Kiedy zaczynasz chodzić z dziewczyną, ta kwestia staje się jeszcze bardziej paląca. Dziewczyna czasem rzuca tekst o tym, jak miło byłoby pojechać gdzieś we dwójkę autem. Na razie wymyślasz jakieś wymówki, ale ona coraz bardziej nalega. W końcu mówi Ci, że jeśli ją naprawdę kochasz zlekceważysz to co mówią rodzice i zabierzesz ją na przejażdżkę. Dodatkową pokusę stanowi to, że gdy spojrzysz w telewizji na filmach magazynach w prasie i na bilbordach wszędzie widzisz radosnych ludzi ich samochodach. Każdy taki obraz przypomina ci, że ty wciąż nie możesz w tej radości uczestniczyć…”

Więcej możesz przeczytać na moim kursie ,,Nauki dla przyszłych mężów’’, który będzie dostępny już niebawem. Zapisz się na listę oczekujących gości.